Pedofilia w diecezji tarnowskiej. Czy abp Wiktor Skworc wyjaśniskandale?

Foto: Onet

  • Po artykule ks. Isakowicza-Zaleskiego, w którym opisał, jak tuszowano działania księdza pedofila Stanisława P., swoje
    oświadczenia wydała kuria tarnowska i jej ówczesny ordynariusz – abp Wiktor Skworc
  • “W świetle aktualnej wiedzy i zebranych informacji dokonana 18 lat temu pierwotna ocena zdarzeń może być oceniona jako błędna” – napisał Skworc
  • Ten sam hierarcha skierował do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego oraz Nuncjatury Apostolskiej w Polsce prośbę o wyjaśnienie tej sprawy
  • Po tym wydarzeniu wysłałem do nuncjusza apostolskiego zawiadomienie dotyczące księdza Mariana W., który wielokrotnie przesuwany był na inne parafie i któremu śledczy w ubiegłym roku postawili zarzuty
  • Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Zgłoszenie do nuncjusza apostolskiego w Polsce wysłałem zmobilizowany faktem, iż abp Wiktor Skworc zapragnął
wyjaśnienia swoich zaniedbań dotyczących księdza Stanisława P., duchownego diecezji tarnowskiej. Gdy jego przełożonym był abp Skworc – duchowny był wielokrotnie przenoszony na różne parafie, a także na posługę w okolice Kamieńca Podolskiego na Ukrainie, pomimo oskarżeń Stanisława P. o wykorzystywanie seksualne nieletnich.

Jako dziennikarz Onetu, razem z Pawłem Czernichem oraz Dawidem Serafinem w opublikowanym 19 lutego br. reportażu „To był ojciec parafii, on musiał przytulać” przedstawiliśmy historię innego księdza z diecezji tarnowskiej -Mariana W., wobec którego prowadzone jest postępowanie kościelne oraz sądowe. Podstawą tego są zarzuty o wykorzystywanie seksualne nieletnich.

  • Jak kardynał Dziwisz i biskupi tuszowali pedofilię księdza Jana Wodniaka

Wynikiem naszej pracy było ustalenie, że ks. Marian W. skończył seminarium w 1978 r. i został skierowany do pierwszej
parafii Olszyny k. Ołpin. Następnie w latach 1981-1984 służył w parafii Łącko, by następny rok, dokładnie do 26.06.1991 być w parafii w Kiczni. Z tamtej miejscowości przeszedł do parafii w Grywałdzie, gdzie był proboszczem do 2005 r. Następnie w latach 2005-2007 służył w Grobli. Z kolei w 2007 r. trafił do Szalowej, gdzie był proboszczem do 2013 r. Gdy był na tej parafii, ktoś złożył pierwsze powiadomienie w kurii tarnowskiej, że duchowny ten mógł dopuszczać się wykorzystywania seksualnego wobec nieletnich. Po tym wydarzeniu ks. Marian został zawieszony.

  • Oświadczenie kard. Dziwisza po reportażu Onetu. Szymik odpowiada: milczał przez osiem lat

Wiadomo również, że w 2019 r. zgłosiła się kolejna jego ofiara. Na początku lipca ub.r. ksiądz Marian W. został zatrzymany. Śledczy zarzucają mu, że w okresie od 2003 r. do 2012 r. miał dopuścić się czynności seksualnych na szkodę 11 małoletnich, w tym siedmiu poniżej 15 lat. Jeszcze w tym roku powinien usłyszeć wyrok, więc ta sprawa na pewno jest znana zarówno obecnemu biskupowi tarnowskiemu – Andrzejowi Jeżowi, jak również Kongregacji Nauki Wiary. W toku naszej pracy zgromadziliśmy też wiarygodne przesłanki, by twierdzić, że również ks. Marian W. był przenoszony z parafii na parafię, a powodem tych przenosin mogły być popełniane przez niego czyny na tle seksualnym względem nieletnich, a także przesłanki, które wskazują, iż w czasie swojej biskupiej posługi w Tarnowie (1998-2011) abp Skworc miał wiedzę na ten temat.

  • Ks. Isakowicz-Zaleski: liczę, że kard. Dziwisz powie prawdę

Wiadomo również, że w 2019 r. zgłosiła się kolejna jego ofiara. Na początku lipca ub.r. ksiądz Marian W. został zatrzymany. Śledczy zarzucają mu, że w okresie od 2003 r. do 2012 r. miał dopuścić się czynności seksualnych na szkodę 11 małoletnich, w tym siedmiu poniżej 15 lat. Jeszcze w tym roku powinien usłyszeć wyrok, więc ta sprawa na pewno jest znana zarówno obecnemu biskupowi tarnowskiemu – Andrzejowi Jeżowi, jak również Kongregacji Nauki Wiary. W toku naszej pracy zgromadziliśmy też wiarygodne przesłanki, by twierdzić, że również ks. Marian W. był przenoszony z parafii na parafię, a powodem tych przenosin mogły być popełniane przez niego czyny na tle seksualnym względem nieletnich, a także przesłanki, które wskazują, iż w czasie swojej biskupiej posługi w Tarnowie (1998-2011) abp Skworc miał wiedzę na ten temat.

  • Ks. Isakowicz-Zaleski: liczę, że kard. Dziwisz powie prawdę

Uznałem również, że skoro obecny metropolita katowicki zwrócił się do abp. Marka Jędraszewskiego, by ten zawiadomił Watykan oraz podjął działania w celu wyjaśnienia sprawy księdza Stanisława P., Stolica Apostolska powinna gruntowanie zbadać zaniechania dotyczące ks. Mariana W.

Nuncjusz przekazał sprawę do Stolicy Apostolskiej

W ostatnich dniach otrzymałem zapewnienie ze strony nuncjusza apostolskiego, że otrzymał moje zgłoszenie oraz że zostałoono wysłane 18 września do Watykanu.

“Dnia 14 bm. otrzymałem pana list z 9 września ze wskazanym linkiem do artykułu

  • Kuria bielsko-żywiecka zarzuca mi nieścisłości. Może czas na rachunek sumienia?

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/pedofilia-w-diecezji-tarnow…

Mogę zapewnić, że – zgodnie z procedurą – zawiadomienie zostało przesłane w dniu dzisiejszym pocztą urzędową do Stolicy Apostolskiej” – potwierdził abp Salvatore Pennacchio.


Niewyjaśniona sprawa księdza Stanisława P.

2 sierpnia na blogu ks. Isakowicza-Zaleskiego pojawił się artykuł pt. „Krzywda pana Andrzeja, molestowanego seksualnie w wieku 13 lat przez ks. Stanisława P. z diecezji tarnowskiej”. Duchowny opisał w nim, jak w 2002 r. ówczesny biskup diecezji tarnowskiej bp Wiktor Skworc “odwołał ks. Stanisława P. z urzędu proboszcza w parafii X. Oficjalną przyczyną były »względy zdrowotne«”

  • Arcybiskup Ryś publikuje oświadczenie i zdradza dane ofiary molestowania

W rzeczywistości rezygnacja ta była wymuszona przez władze diecezji, gdyż do kurii wpłynęły skargi od rodziców chłopców, którzy byli molestowani przez owego duchownego. Po powrocie z Ukrainy do Polski w 2009 r. na mocy decyzji bp. Skworca trafił do parafii w jednym z tamtejszych miast. Pomimo udowodnionych molestowań nadal uczył w szkole i prowadził rekolekcje, tak jakby się nigdy nic nie stało” – czytamy w artykule.

Kuria tarnowska tłumaczy się ze sprawy i idzie do sądu

Niedługo po tym kuria tarnowska wydała długie oświadczenie, w którym zaznaczono, że tekst ks. Isakowicza-Zaleskiego “zawiera jednostronny i niesprawiedliwy osąd z pominięciem istotnych faktów”. “Oświadczamy, że każde zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa molestowania seksualnego przez duchownego z osobą małoletnią (poniżej 18 roku życia) przyjmujemy z najwyższą starannością i troską o zapewnienie pomocy Pokrzywdzonemu” – czytamy w oświadczeniu.

  • Ksiądz pedofil miał przeprosić Marka Mielewczyka. Po raz kolejny tego nie zrobił

W dalszej części przedstawiono kroki, które wobec księdza Stanisława P. podjęła kuria w Tarnowie oraz ujawniono, że został on skazany dekretem Kongregacji Nauki Wiary w 2013 r. oraz że ta sama instytucja w lipcu 2020 r., na skutek
zawiadomienia bp. Andrzeja Jeża, nakazała prowadzenie kolejnego procesu karno-administracyjnego w sprawie duchownego. “Kierujemy słowa przeproszenia, zwłaszcza do Osób Pokrzywdzonych i ich rodzin, a także wyrażamy żal, iż sprawa zgłoszona w roku 2002 nie została doprowadzona do końca. To nie powinno się nigdy zdarzyć. Mamy świadomość tego, że fakt ten rzutuje negatywnie na zaufanie co do prowadzenia innych spraw. Pragniemy jednak zapewnić, że zarówno sprawa zgłoszona w roku 2010, która była przedmiotem procesu zakończonego w roku 2013, jak i wszystkie późniejsze sprawy były i są podejmowane oraz prowadzone z wielką dbałością i należytym wyczuleniem na dobro Pokrzywdzonych” – czytamy w komunikacie.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/pedofilia-w-diecezji-tarnow…

  • TYLKO W ONECIE.

Zgłaszamy sprawę ks. biskupa Napierały do Watykanu i liczymy na wyjaśnienie
zarzutów o tuszowanie pedofilii

To jednak nie kończy sprawy, ponieważ kuria tarnowska artykuł ks. Isakowicza-Zaleskiego przekazała prywatnej kancelarii prawnej, “by na tej drodze bronić dobrego imienia, które w sposób ewidentny zostało naruszone przez tekst publikacji”. 25 sierpnia br. duchowny otrzymał prawnicze wezwanie do “zaprzestania powielania nieprawdziwych lub nieścisłych informacji dot. ks. Roberta Kantora – obecnego delegata biskupa tarnowskiego ds. wykorzystywania seksualnego małoletnich”.
Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej
wartościowe treści

Arcybiskup Skworc przeprasza, ale na pytania nie chce odpowiadać

Swoje oświadczenie w sprawie księdza pedofila Stanisława P. wydał również obecny metropolita katowicki abp Wiktor
Skworc, który wcześniej kierował diecezją tarnowską, na terenie której pracował skazany. W komunikacie wydanym w
ubiegłym miesiącu ordynariusz przyznał się do możliwych zaniechań.
“Nie można wykluczyć, iż bardzo krótki czas od promulgacji nowych przepisów i brak doświadczeń na tym polu mógł
wpłynąć na ocenę sprawy, czy wiarygodności oskarżeń. Wraz z wpłynięciem kolejnego zgłoszenia ksiądz P. został
suspendowany i wszczęto stosowne postępowanie. W świetle aktualnej wiedzy i zebranych informacji dokonana 18 lat temu pierwotna ocena zdarzeń może być oceniona jako błędna” – czytamy w oświadczeniu.

  • Czytaj także: Ofiara ks. H. przerywa milczenie. “Tomasz, tylko nie mów nikomu”

Abp Skworc wyraził też “ogromny żal i ubolewanie” z powodu krzywdy wszystkich ofiar ks. Stanisława P. Podkreślił, że jak każdy podejmujący decyzje, czuje się odpowiedzialny za ich konsekwencje, również wówczas gdy decyzje te podejmowane są w dobrej woli, ale ze względu na niewłaściwą ocenę przesłanek, okazują się błędne. Jednocześnie przeprosił ofiary za krzywdy wyrządzone przez podległych mu duchownych.

  • Ks. Isakowicz-Zaleski pisze o pedofilii. Kuria tarnowska przekazuje sprawę prawnikom

W związku z tą sprawą, ale też innymi, o których wiem i o których pisałem, chciałem zadać abp. Skworcowi kilka pytań.
Dzień po wydaniu powyższego oświadczenia – 27 sierpnia br. – od obecnego sekretarza i rzecznika abp. Skworca ks. Tomasza Wojtala dostałem odpowiedź, że metropolita katowicki nie skorzysta z propozycji rozmowy z Onetem. Do dziś nie podano powodów takiej decyzji.

Jedną sprawę wyjaśni Watykan, ale… jest ich więcej

W następnych dniach odbyło się 386. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski (KEP), podczas którego biskupi
m.in. analizowali odpowiedź polskiego Kościoła na dramat wykorzystania seksualnego małoletnich przez niektórych
duchownych. Podczas tego spotkania abp Skworc zwrócił się do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego (ponieważ diecezja tarnowska należy do metropolii krakowskiej, a dziś na jej czele stoi właśnie Jędraszewski – red.) o podjęcie właściwych procedur ustanowionych w motu proprio “Vos estis lux mundi” papieża Franciszka, w celu wyjaśnienia sprawy księdza Stanisława P.

  • ZABAWA W CHOWANEGO. Bohaterowie filmu Sekielskich: z tym, co nas spotkało, walczymy do końca
    życia

– Kopie pisma otrzymali nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio oraz biskup tarnowski Andrzej Jeż. O fakcie został poinformowany także delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży abp Wojciech Polak – potwierdził ks. Wojtal.
Sprawa ks. Mariana W.

19 lutego br. razem z Dawidem Serafinem i Pawłem Czernichem opublikowaliśmy reportaż “To był ojciec parafii, on musiał przytulać”, w którym opisaliśmy historię ks. Mariana W. Duchowny ten skończył seminarium duchowne w 1978 r. i od razu przystąpił do pracy na terenie diecezji tarnowskiej. Jego pierwszym przełożonym był bp Jerzy Ablewicz.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/pedofilia-w-diecezji-tarnow…

  • TYLKO W ONECIE. Matka ofiar ks. Mariana W.: żałuję, że moje dzieci nie powiedziały mi wcześniej

W 1991 r., gdy władzę nad diecezją przejął bp Józef Życiński, Marian W. został przeniesiony do Grywałdu, gdzie był
proboszczem do 2005 r. Tam właśnie trzeba szukać kolejnych jego ofiar.
– Najpierw ksiądz klepał ręką w tyłek, później sporadyczne łapanie za krocze, a po jakimś czasie dłuższe trzymanie. Z czasem niezauważalnie przesuwał granicę, którą wciąż uznawaliśmy za akceptowalną, a na koniec obracał wszystko w żart. I pewnie dlatego to trwało tyle lat – mówił nam Grzegorz, jeden z mężczyzn, którzy oskarżyli duchownego o wykorzystywanie seksualne.

  • Bp Edward Janiak napisał list do biskupów w sprawie filmu Sekielskich i działań prymasa Polaka

Z kolei w 2005 r., gdy metropolitą był bp Skworc, ten sam ksiądz został przeniesiony do kolejnej parafii – Grobli, gdzie
pracował w latach 2005-2007 i gdzie wedle mojej wiedzy również mieszkają osoby, które oskarżają go o wykorzystywanie seksualne. Podobnie jest w przypadku parafii w Szalowej, gdzie W. był w latach 2006-2013.

Ostatnim miejscem, gdzie W. został skierowany decyzją obecnego ordynariusza tarnowskiego bp. Andrzeja Jeża, były
Krasne-Lasocice, gdzie mieszkał i pracował w czasie prowadzenia procesu kanonicznego w jego sprawie

-Dopiero dzisiaj widzę, że zachowanie księdza Mariana W. nie było normalne. On za dużo czasu spędzał z młodymi, a my nic nie zauważyliśmy. Nikt nie przypuszczał, że ksiądz może tak skrzywdzić dziecko. U nas na wsi, zresztą jak na całym Podhalu, ksiądz był święty i nie można go było ruszać. Dopóki to się nie zmieni, to księża dalej będą robić, co chcą – mówiła mi niedawno p. Beata, matka kilku ofiar podejrzanego o wykorzystywanie nieletnich ks. Mariana W.

Na początku lipca ub.r. duchowny został zatrzymany. Śledczy zarzucają mu, że w okresie od 2003 r. do 2012 r. miał dopuścić się czynności seksualnych na szkodę 11 małoletnich, w tym siedmiu poniżej 15 lat. W lutym 2020 r. rozpoczął się jego proces, określony “największym procesem pedofilskim w Polsce”. Z uwagi na specyfikę sprawy sąd wyłączył jej jawność. Jeszcze w tym roku duchowny powinien usłyszeć wyrok. Równocześnie sprawa ponownie została zgłoszona do Kongregacji Nauki Wiary, która nakazała przeprowadzenie kanonicznego procesu karno-administracyjnego.

  • Zgorszenie na mszach? Biskup na pytania nie odpowiada. Ofiary pedofilii: można ranić milczeniem

– Ks. Marian W. został odsunięty od pracy duszpasterskiej w 2013 r., kiedy kuria tarnowska otrzymała zgłoszenie o
możliwości popełnienia przez niego przestępstwa na tle seksualnym. Podjęliśmy w tej sprawie wszelkie kroki wymagane
zarówno przez prawo państwowe, jak i kościelne – zapewnił nas ks. Ryszard St. Nowak, obecny rzecznik diecezji tarnowskiej.

  • Czytaj więcej: “Proszę o modlitwę w czasie medialnej nagonki”. Jak biskupi w Kaliszu bronią swoich

Arcybiskup Wiktor Skworc milczał

Gdy w lutym br. chcieliśmy w tej sprawie spotkać się z abp. Skworcem, by dowiedzieć się od niego, dlaczego ksiądz, który wykorzystywał dzieci, był przenoszony z parafii na parafię, z jego biura prasowego dostaliśmy następującą odpowiedź: “Uprzejmie informuję, że Ksiądz Arcybiskup Wiktor Skworc od 9 lat jest poza diecezją tarnowską. W czasie Jego posługi, duchowieństwo diecezjalne liczyło ok. 1500 duchownych. Wtedy też, jak i teraz, reaguje on na każdą informację, która dotyczy nadużyć wobec dzieci i młodzieży. Jeżeli rzeczywiście było inaczej, to musiał On nie otrzymać stosownej informacji”.
Chcesz opowiedzieć swoją historię? Napisz: szymon.piegza@grupaonet.pl
(sp)