Odnalazł się list ks. Isakowicza-Zaleskiego do kard. Dziwisza. Był w archiwum Kurii Krakowskiej. “Kardynał przypomniał sobie tę sytuację”

Odnalazł się list ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego do kard. Stanisława Dziwisza, w którym informuje on o przypadkach molestowania seksualnego wśród duchownych. Chodzi m.in. o sprawę Janusza Szymika z Międzybrodzia Bialskiego, który jako ministrant padł ofiarą molestowania ze strony ówczesnego proboszcza w Międzybrodziu Bialskim. – Z rozmowy z abp. Stanisławem Kardynałem Dziwiszem wiem, że po odnalezieniu listu przypomniał on sobie tę sytuację – napisał dr Michał Skwarzyński, naukowiec KUL, który na łamach serwisu instytutu Ordo Iuris odniósł się do zarzutów medialnych wobec kard. Dziwisza.

“Cztery lata temu napisał do mnie p. Janusz Szymik, b. ministrant i lektor z Międzybrodzia Bialskiego, który w załączonym liście opisuje molestowanie seksualne jakiego wobec niego w latach 1986 – 1989 dopuścił się ks. Jan Wodniak, ówczesny kapłan archidiecezji krakowskiej i b. kapelan poprzedniego metropolity krakowskiego. Vide: załącznik nr. 1. Rozmawiałem osobiście z autorem listu w obecności jego żony i wujka, którzy potwierdzili opisywane zdarzenia. Niestety ordynariusz bielsko-żywiecki J. E. Ks Bp Tadeusz Rakoczy, do którego zwracała się rodzina, nie rozwiązał tego problemu.” – to fragment listu, jaki ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wysłał do kard. Stanisława Dziwisza 24 kwietnia 2012 r.

Po tym, jak sprawa Janusza Szymika zrobiła się głośna w mediach, a w międzybrodzkiej parafii zostało odczytane oświadczenie bpa Romana Pindla, ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej, m.in o tym, że ks. Jan został skazany prawomocnym wyrokiem Kongregacji Nauki i Wiary i odbywa przewidzianą wyrokiem kanonicznym karę w miejscu odosobnienia, kard. Stanisław Dziwisz wyjaśniał, że nie przypomina sobie, by otrzymywał wcześniej jakiekolwiek dokumenty dotyczące proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski stwierdził jednak, że taki list m.in. w sprawie Janusza Szymika przekazał kardynałowi Dziwiszowi.
Z artykułu dr. Michała Skwarzyńskiego, naukowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, opublikowanego łamach serwisu instytutu Ordo Iuris, w którym odnosi się on do zarzutów medialnych wobec kard. Dziwisza w reportażu TVN24 “Don Stanislao” wynika, że list ks. Isakowicza-Zaleskiego do kard. Dziwisza datowany na 24 kwietnia 2012 r. jest zarejestrowany w archiwum Kurii Krakowskiej.

– Z rozmowy z abp. Stanisławem Kardynałem Dziwiszem wiem, że po odnalezieniu listu przypomniał on sobie tę sytuację, ale list ks. Isakowicza-Zaleskiego zawierał szereg punktów dotyczących księży krakowskich i to interesowało Kardynała, jako kwestie podlegające władzy tego biskupa. Sprawa księdza sąsiedniej diecezji została przekazana właściwemu Biskupowi, co jest oczywiste, że tego typu sprawy przekazuje się organowi właściwemu. Kardynał jednak wprost mówił, że „jako metropolita krakowski nie miałbym uprawnień do zajęcia się sprawą” – wskazuje w artykule dr. Michał Skwarzyński.

– Czyli mój list z 24 IV 2012 jednak w kurii odnalazł się, a kard. Dziwisz przypomniał sobie 7 opisanych spraw. Uff! – skomentował na Twitterze ks. Isakowicz-Zaleski. Dodał, że im szybciej powstanie niezależna komisja tym lepiej dla Kościoła.

W rozmowie z Piotrem Kraśko w programie “Fakty po Faktach” kardynał Dziwisz powiedział, że nie miał wiedzy na temat wydarzeń w diecezji bielsko-żywieckiej. – To jest inna diecezja i trudno się mieszać w sprawy innej diecezji, chociaż zaprzyjaźnionej – dodał.

https://dziennikzachodni.pl/odnalazl-sie-list-ks-isakowiczazaleskiego-…