Dziwisz oskarżony o tuszowanie pedofili z całego świata, prosi o “niezależną komisję”

Wczoraj o godzinie 20.30 na antenie TVN24 wyemitowany został materiał Marcina Gutowskiego pt. Don Stanislao, opowiadający historię kardynała Stanisława Dziwisza, który wielokrotnie miał ukrywać pedofilię w Kościele.

Dziennikarz TVN24 swoje śledztwo dotyczące kardynała Dziwisza rozpoczyna w Polsce. Odnosi się do dwóch konkretnych przypadków księży: Jana Wodniaka, który przed laty miał molestować i odbywać stosunki z nastoletnim Januszem Szymikiem oraz księdza Stefana D., który miał molestować ministranta. Ksiądz Jan Wodniak i ksiądz Stefan D. byli podlegli kardynałowi Dziwiszowi.

W tych dwóch przypadkach duchowny miał wiedzieć o pedofili, której dopuszczają się księża, jednak mimo to zaniechał on działań, które doprowadziłyby do ukarania księży pedofilów.

Zarzuty pod adresem kardynała Stanisława Dziwisza pojawiają się także w sprawie poznańskiego abp Juliusza Paetza, który miał molestować kleryków, a także proboszcza Michała M., który dopuścił się molestowania sześciu dziewczynek w Tylawie.

Autor materiału postanowił przeprowadzić śledztwo także poza granicami Polski. Francuski dziennikarz Frédéric Martel w reportażu stwierdza, że nazwisko kardynała Dziwisza pojawia się w różnych krajach w kontekście tuszowania pedofilii w Kościele:

– Meksyk, Irlandia, USA, Argentyna. Gdy tylko pojawia się pytanie o tuszowanie pedofilii, zawsze pojawia się nazwisko Dziwisza. On wiedział. Tajemnicą pozostaje, czy informował Jana Pawła II – mówi dziennikarz.

Twierdzi także, że kardynał Dziwisz “musi zacząć mówić, musi podejść poważnie do tego tematu”: 

– Otwarcie powiedzieć, czy i co przekazywał papieżowi, a czego nie. W przeciwnym razie w krajach Ameryki Łacińskiej, ale także Europy Zachodniej, już dziś mamy do czynienia z rosnącym w siłę ruchem domagającym się dekanonizacji Jana Pawła II. Ci ludzie chcą, by pozbawiono go tytułu świętego. A to byłoby coś strasznego, gdyby Jan Paweł II skończył jako negatywna postać w historii – dodaje.

Reporter odnosi się także do sprawy legionistów Chrystusa. Założyciel organizacji ksiądz Marcial Maciel oraz inni wpływowi legioniści mogli wykorzystać przez lata nawet 200 nieletnich. Ofiary duchownych z Meksyku pisały do papieża Jana Pawła II już w 1997 roku jednak to nie przyniosło skutku. Marciala Maciela odsunął od kierowania zgromadzeniem dopiero papież Benedykt XVI.

W reportażu głos zabrał dziennikarz śledczy Jason Berry, autor książek o legionistach Chrystusa. Stwierdził on, że “dwie osoby najbardziej uwikłane w tuszowanie tej sprawy to ówczesny ksiądz Dziwisz i kardynał Sodano, watykański sekretarz stanu za czasów Jana Pawła II”.

Według niego kardynał Dziwisz i kardynał Sodano otrzymywali duże sumy pieniędzy od legionistów Chrystusa, by wprowadzać majętnych ludzi na spotkania z papieżem Janem Pawłem II.

– W ostatnich latach życia Jana Pawła II Dziwisz i Sodano otrzymywali duże sumy pieniędzy od legionistów Chrystusa. Dziwisz dostawał nawet po 50 tysięcy dolarów za wprowadzanie bogatych darczyńców zgromadzenia legionistów na papieskie msze w prywatnej kaplicy Pałacu Apostolskiego. Wiem to od kilku legionistów, którzy byli zaangażowani w ten proceder. Jeden z nich nazwał to “eleganckim sposobem wręczania łapówki” – mówi w reportażu TVN24 Jason Berry.

Według śledztwa TVN24 Legiony Chrystusa miały sfinansować kardynałowi Dziwiszowi przyjęcie na kilkaset osób w rzymskim hotelu z okazji jego święceń biskupich. Potwierdzili to między innymi koledzy z rzymskich studiów księdza Isakowicza-Zaleskiego:

– Skąd sekretarz papieski miałby pieniądze na opłacenie takiej imprezy? – pyta w materiale ks. Isakowicz-Zaleski.

Dziennikarz Jason Berry zajmujący się tematyką nadużyć Watykanu w jednej ze swoich książek opisał, że przyjęcie kardynała Stanisława Dziwisza miała uświetnić meksykańska kapela w stylu El Mariachi złożona z członków zgromadzenia legionistów Chrystusa.

– Jeśli chodzi o ofiary pieniężne dla ważnych watykańskich osobistości, to Kościół nie ma żadnych regulacji w tej sprawie. W demokratycznym rządzie wręczenie koperty 10, 20 czy – jak to było w przypadku Dziwisza – 50 tysięcy dolarów nazywa się łapówką, ale Watykan to nie demokracja, tylko monarchia –  podkreśla jednak w materiale TVN Berry.

W reportażu głos zabrał także dominikanin i były pracownik nuncjatury w Waszyngtonie, a także autor raportów w najgłośniejszych aferach pedofilskich w USA Thomas Doyle. Według niego kardynał Dziwisz był “pierwszym rozgrywającym” w kwestii pieniędzy pochodzących od legionistów:

– Prowadziłem kilka śledztw związanych z legionistami Chrystusa i kilkukrotnie pojawiały się w nich zeznania, że Dziwisz był głównym rozgrywającym, jeśli chodzi o pieniądze, które legioniści wysyłali do papieża – mówi TVN24 Doyle.

Po emisji reportażu przez TVN24 europoseł Wiosny Łukasz Kohut poinformował, że złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez kardynała Stanisława Dziwisza:

“Kardynał nie podjął żadnych działań mających doprowadzić do wyjaśnienia sprawy i w konsekwencji poniesienia przez sprawcę odpowiedzialności za popełnione przestępstwa, a wręcz przeciwnie podejmował działania, by sprawa nie ujrzała światła dziennego. Co więcej, z przedstawionych przez dziennikarzy historii wynika, że kardynał Dziwisz dobrze wiedział o przestępstwach popełnionych przez duchownych i podejmował aktywne działania, które prowadziły do wyciszenia sprawy np. odpowiadał za przeniesienie sprawcy przestępstwa do innej parafii” – napisał w uzasadnieniu zawiadomienia polityk Wiosny.

Jeszcze wczoraj kardynał Stanisław Dziwisz wydał oświadczenie, w którym domaga się powołania niezależnej komisji do wyjaśnienia kwestii poruszonych w filmie:

Ponawiam propozycję, by sprawami oceny działań podjętych przez stronę kościelną w kwestiach poruszanych w filmie TVN24 Don Stanislao zajęła się niezależna komisja” – poinformował w oświadczeniu przekazanym PAP Stanisław Dziwisz.

Do pomysłu kardynała Dziwisz odniósł się katolicki publicysta Tomasz Terlikowski:

https://www.donald.pl/artykuly/hWVgJnpa/dziwisz-oskarzony-o-tusz…